Na blogu:
ZNAJDŹ MNIE
Owoc ciężkiej pracy | Izabela Rzysko - joga
15520
post-template-default,single,single-post,postid-15520,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-13.8,qode-theme-bridge,qode_advanced_footer_responsive_1000,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.7,vc_responsive

Owoc ciężkiej pracy

Owoc ciężkiej pracy

Pół roku ciężkiej pracy zaowocowało ukończeniem kursu nauczycielskiego Ashtanga Vinyasa Yoga RYS 200 Yoga Alliance z Basią Lipską. To był niesamowity czas. Bywały weekendy trudniejsze niż trudne, intensywna poranna praktyka, a po niej wykłady, ćwiczenia, czasami druga praktyka. Wstawanie o świcie i zasypianie jak tylko pojawiłam się w domu, po to, by za kilka godzin wstać znowu. I najpiękniejsze w tym było to, że się chciało, że się nie znudziło, że każdy zjazd był inny, że wykładowcy byli świetnie przygotowani do zajęć, zawsze pomocni, nawet po zjazdach. Zawsze byli pod ręką. To było bezcenne.

Dowiedziałam się o sobie wielu rzeczy, doszłam do wielu wniosków, nabawiłam kilku siwych włosów i straciłam kilka kilogramów. Wszystko po to, by po raz kolejny poczuć, że joga to najpiękniejsza ścieżka, jaką dane mi jest podążać. To, co dzieje się na macie, wzmacnia mnie, bym mogła jogą żyć schodząc z niej.

Trudna to droga, bardzo trudna, ale nie mogłam wybrać lepszej.

Dziękuję wszystkim osobom mnie wspierającym. Dwóm osobom w tym poście chciałam podziękować szczególnie. Basi Lipskiej Larsen – nauczyłam się od ciebie radości, szczerej radości do życia w ogóle. Nigdy nie zapomnę Twoich słów podczas egzaminu, które zostaną we mnie głęboko. Twój zarażający uśmiech zostanie ze mną na długo.

Dziękuję Mateuszowi Dekerowi. Jestem wdzięczna za to, że mogłam zrobić ten kurs w Yoga Academy, że kilka lat temu, gdy rodził się w jego głowie pomysł szkoły, zapytał mnie, czy chciałabym być częścią tego zespołu. Doceniam wszystko, co dla mnie zrobił. Zaufał mi podobnie jak kilka lat temu Iwona Rasińska, która jako pierwsza zobaczyła we mnie kogoś innego niż tylko osobę praktykującą jogę. Tamto spotkanie w Berlinie zostanie w moim sercu na zawsze.

Miało być o dwóch osobach, ale jeszcze coś dodam. Dziękuję Adzie za ogrom wiedzy anatomicznej i takiej życiowej, za to, że mnie zauważyła, za zainteresowanie moją osobą i za pomoc z barkiem. Za to, co powiedziałaś na egzaminie też bardzo dziękuję.

Oldze za totalny wysiłek prowadzenia takich zajęć, za zaangażowanie i za wyciszenie moich ambicji:) I chętnie pojawię się na Twoich zajęciach.

Myślę sobie, że bardzo wielu rzeczy się w życiu boimy, wydaje się nam, że do czegoś się nie nadajemy, że z czymś sobie nie poradzimy. Życzę Wam takiego szczęścia do ludzi, jakie ja mam. Oni są obok was, tylko się dobrze rozejrzyjcie.

No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.